NIEWIERZPLOT.COM > ZE ŚWIATA
Mars odpada

Niespodziewanym fiaskiem zakończyła się przygotowywana od lat wyprawa na Marsa. Osoby odpowiedzialne za projekt zostały wysłane na płatny urlop, podczas którego przeprowadzone zostanie drobiazgowe dochodzenie mające wyjaśnić powody tak niefortunnego finału prac, które pochłonęły kilka miliardów dolarów.

Jeden z trzech członków pechowej ekipy, pragnący zachować anonimowość, zgodził się odpowiedzieć nam na kilka pytań.

- Wszystko było zapięte na ostatni guzik już od kilku miesięcy. Nad całością pieczę sprawował admirał Pętelka, znany ze swej skrupulatności i wisielczego poczucia humoru. Nad każdym z elementów wyprawy pracowały kilkunastoosobowe zespoły. Mieliśmy ludzi od wszystkiego - jedni wytyczali trasę, inni zajęli się zabezpieczeniem prowiantu, przygotowaniem bezpiecznych kombinezonów. Jeszcze inni odpowiedzialni byli za płyn do wycieraczek. Ba, mało tego - mieliśmy nawet specjalną ekipę, która zadbała, by na kuchennym stole w domu każdego z nas pojawiła się kartka "Kochanie, nie czekaj z kolacją. Wracam za trzy miesiące". Tak, tak - jak się nam wydawało, nic nie zostało przeoczone. Niestety, jedynie tak nam się wydawało...

Feralnego dnia wszyscy byli bardzo podekscytowani. Trzej śmiałkowie wyruszyli o świcie, obserwowani z tajnej bazy na trzecim piętrze przy ulicy Popiełuszki w Warszawie. Około godziny 5:50, jeden z nich, ubezpieczany przez pozostałych dyskretnie wślizgnął się do pobliskiego sklepu i nieznacznie zerkając na boki zbliżył się do lady. Teraz wypadki potoczyły się w zawrotnym tempie...

- Dzień dobry, trzy Marsy poprosze.
- Nie ma. Snickersy mogą być?
- ...
- To może Twix?
- To ja zaraz wracam...

Takiego obrotu sprawy nikt się spodziewał. Niedoszły zdobywca Marsa popadł w konfuzję, drugi w katatonię, a trzeci wyjechał do Katalonii po czym słuch po nim zaginął.

Niepowodzenie przedsięwzięcia może postawić pod znakiem zapytania wiele innych przedsięwzięć w tym m.in. koronację Prince Polo w Monaco czy też przygotowywaną właśnie w Finlandii... ale o tym już wkrótce.

Jan Piotr Szatan
2002-07-26

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa