NIEWIERZPLOT.COM > Z KRAJU
Nie dla pedałów!

Nowopowołany Rzecznik Interesu Publicznego wydał oświadczenie, w którym w sposób jasny daje do zrozumienia, że nie będzie polerował pedałów. - Dość już tego ciągłego kręcenia - grzmiał.

Zadeklarował równocześnie także niechęć do rowerów w ogóle. - Czas wysadzić z siodełka dotychczasowe elity, to już ostatni dzwonek, by zrobić porządek w ramach.

Gorąco postulował także rozbudzenie w sobie entuzjazmu do hulajnogi, z pomocą której "jakoś tam wturlamy się w przyszłość", a którą od roweru wyróżnia odrzucenie łańcucha, aż nazbyt kojarzącego się z heretycką teorią Darwina z tzw. "łańcuchami ewolucji" na czele. Rower został także potępiony za "palenie gumy", czy za epatowanie "szprychami".

Ale to nie wszystko - odkryto także inny, wstydliwy sekret. Otóż pytamy dlaczego dla nazwania rzeczonego wehikułu nieodmiennie przywoływane jest obce słowo? Czyżby nie funkcjonował rodzimy ekwiwalent? Otóż nic bardziej mylnego! W polszczyźnie mamy wszak słowo "bicykl", jak jednak sami Państwo widzą, w sposób aż nadto jaskrawy informuje ono nas o tendencjach rzeczonej grupy.

Parias Milton
2007-01-18

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa