NIEWIERZPLOT.COM > Z KRAJU
Tydzień Walki z Analfabetyzmem

Wczoraj inaugurowano Tydzień Walki z Analfabetyzmem. To pierwsza tego typu inicjatywa w naszym kraju, ale trzeba przyznać, że organizatorzy przygotowali się na medal. Rozdano dziesiątki tysięcy ulotek zachęcających do nauki czytania, w autobusach rozlepiono afisze z odezwami autorytetów oraz opiniami socjologów na temat wyższości słowa pisanego nad resztą świata.

W miasto wyszli również literaci i krytycy rozdając autografy na egzemplarzach swoich książek. Na warszawskiej Pradze spotkaliśmy Kingę Dunin, a z dobrze poinformowanych źródeł dowiadujemy się, że w podmiejskich kolejkach znienacka pojawiał się Norman Davis, który ze swadą opowiadał o zaraniu polskiej państwowości (niestety w oryginale i bez polskich napisów).

W ogólnym rozrachunku, akcja spotkała się z życzliwym zainteresowaniem spoleczeństwa i obeszło się bez nieprzyjemnych incydentów. Na szczęście policji udało się okiełznać bojówki ekstremistów postulujących chemiczną kastrację analfabetów.

Jednakże akcja nie wszystkim przypadła do gustu. Już po niespełna godzinie, na ulice wylegli dystrybutorzy filmów oraz właściciele i ajenci kin. Ze złością i wyraźnym rozżaleniem podkreślali, że zachęcanie do czytelnictwa jest równoznaczne z wbijaniem noża w ich plecy i pytali kto jest odpowiedzialny za ten skandaliczny stan rzeczy. - Nie mam nic do książek, wręcz przeciwnie - wiele z nich wyewoluowało w naprawdę świetne filmy, ale spójrzmy prawdzie w oczy - literatura jest tylko formą przejściową, nie dajmy się zwariować, żyjemy w XXI wieku - powiedział nam jeden z demonstrujących.

Trudno nie przyjąć tej logiki. Faktem jest, że nawet w naszej redakcji znaleźć można zapalonych czytelników, ale nawet oni wskazują na pewną niedogodność - w trakcie lektury czasem brak przerwy na reklamę, kiedy to możnaby zrobić sobie kanapkę, czy uprażyć kukurydzę. Jak więc widać, sprawa nie jest taka prosta, jakby się mogło zdawać, no trudno.

Rapist Milton
2009-09-08

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa