NIEWIERZPLOT.COM > Z KRAJU
Niebezpieczne feng shui

Polkowice (inf. Reuters).

Miejscowy hydraulik pan Romuald Pożoga-Rozkładowski stał się kolejną ofiarą feng shui, podczas remontu instalacji wodo-kanalizacyjnej w mieszkaniu pani Agnieszki Maciąg uderzył głową w dzwoneczki umieszczone nad futryną. Tym nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności wstąpił w niego duch Janusza Kupcewicza.

Pan Romuald ponad półgodziny biegał po podwórzu krzycząc: "Buncol podaj na woleja", po czym wykonał salto i zniecierpliwiony czekał na moment dekoracji medalem za trzecie miejsce mistrzostw świata Espana '82.

Dekoracji dokonał miejscowy egzorcysta, po czym spalono feralne dzwoneczki. Pan Romuald czuje się dużo lepiej i już w środę zadebiutuje w barwach miejscowego Górnika.

Venegor of Hesselink
2002-02-27

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa