NIEWIERZPLOT.COM > Z KRAJU
Drzewiej i dzisiaj

Wczoraj w Operze Leśnej w Topolu odbył się finał dorocznych wyborów drzewa roku.

Należy zaznaczyć rosnące zainteresowanie konkursem - tak ze strony startujących kandydatów, jak i licznej rzeszy sympatyków. Trzeba przyznać, iż konkurencja była tak poważna, że wręcz szły drzazgi.

Tym razem, palmę pierwszeństwa wywalczył jesion z Poznania. Tuż za nim uplasowały się dwa sklonowane świerki.

Zwycięzca, zapytany, na co przeznaczy wygraną, stwierdził, że planuje uwić sobie jakieś miłe gniazdko i ta okrągła sumka pozwoli mu przybliżyć się do tego celu.

Niestety, nie obyło się bez niemiłych incydentów, jak choćby podcinanie gałęzi, na której siedzeli konkurenci. Pojawiła się także grupka podpitych flisaków wznosząca okrzyki "Zaraz was stąd wszystkich spławimy". Szczęśliwie, obyło się bez większych nieprzyjemności.

- To efekt braku odporności psychicznej młodych zawodników - powiedział nam organizator konkursu, pan Buk, którego ojciec zasłynął nadaniem wolności drzewom ze swego tartaku - zapominają, że nie są już krzaczkami, ale stają się dorodnymi drzewami. Brak im autorytetów, jak choćby Bartek (Bartłomiej Dąb - legendarny bojownik o prawa drzew - przyp. red.); muszą pamiętać, że sami stanowią nie lada przykład dla młodych sadzonek.

Imprezie towarzyszyły także koncerty -m.in. zagrał zespół Belly, ze swoim sztandarowym utworem "Eat the tree" oraz dyskusja panelowa pod hasłem "Pamiętaj o swych korzeniach".

Już za rok kolejna edycja konkursu. Czekamy z niecierpliwością.

Jan Piotr Szatan
2002-02-27

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa