NIEWIERZPLOT.COM > GOSPODARKA
Ze srebrnego ekranu pod strzechy

Jak powszechnie wiadomo, producenci przesciagaja sie w kwestii jak najbardziej pomyslowego sposobu zaprezentowania swojego towaru. Nikogo nie zaskakują reklamy stające się wręcz małymi dziełami sztuki. Tym razem, sprawy poszły jeszcze dalej. Miast wymyślać telewizyjne spoty, czy atrakcyjne wizualnie anonse prasowe, postanowiono proces promowania produktu silniej zwiazac z nim samym.

Ostatnio na rynku pojawiło się więc wiele produktów, których nazwy odwołują się do aktualnych wydarzeń, zjawisk. Przełom tysiącleci obfitował więc w wysyp wszelkiego rodzaju instytucji, przedmiotów, czy np. programów mających w nazwie słowo "Millenium". Przykłady można by mnożyć.

Krok dalej w tej materii oznacza ściślejszy związek z aktualnymi wydarzeniami. Producenci sprofilowali więc nazwy swych produktów tak, aby kojarzyły się np. z superprodukcjami kina. Nie musieliśmy czekać długo od premiery filmu o przygodach młodego czarownika, by firma Hewlett-Packard zaprezentowała światu swe najmłodsze dziecko - wysokiej klasy drukarkę "Harry Ploter". Nieoficjalnie mówi się, że geneza nazwy jest dwojaka i bohater literacki Harry P. będzie, chcąc nie chcąc, splendorem podzielić się z gronem redakcyjnym coraz popularniejszego serwisu "nie_wierz_plot.com".

Równie śmiało poczyna sobie firma Procter & Gamble, producent Chappi - serii pokarmu i kosmetyków dla psów. Nazwa nowej pozycji w katalogu firmy nawiązuje do innego kinowego przeboju ostatnich tygodni. "Władca nicieni" jest specyfikiem, którego zadaniem jest dbanie o metabolizm u naszych czworonogów.

Jesteśmy ciekawi jaki skutek przyniosą owe frapujące zabiegi marketingowe. Równocześnie serdecznie dziękujemy czytelnikom za uwagi i sugestie zmiany nazwy serwisu na, choćby, "Pulp FICTION".

Jan Piotr Szatan
2002-02-27

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa